Wola

Fabryki

FABRYKA WYROBÓW SREBRNYCH I PLATEROWANYCH „J. FRAGET” Drukuj

 

 

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ ->

 

ul. Elektoralna 16


Za założycieli firmy uchodzą dwaj bracia: Alphons i Joseph Fragetowie, synowie Huberta i Marii Katarzyny Mota, którzy przybyli do Warszawy z Paryża w 1824 r. Niestety w stołecznych archiwach nie zachowały się informacje o pierwszym z Fragetów, który wraz z bratem miał założyć tutaj warsztat produkujący brązy i platery. Nasze informacje koncentrują się na drugim z wymienionych, Józefie Fragecie (1797-1867), urodzonym w La Ferte’ sous Jouarre we Francji. Wiadomo, że studiował na politechnikach Paryża i Berlina. Otrzymawszy zapomogę rządową od ministra Tadeusza Mostowskiego, w oficynie pałacu Łubieńskich przy ul. Królewskiej założył małą fabrykę. W 1830 r. pracowało w niej 50 robotników, a w 1841 - 200. W 1844 r. Fraget nabył rozległy teren przy ul. Elektoralnej, na którym wzniósł przestronne budynki. Wartość zabudowań w 1856 r. szacowano na 114.979 rb.; wartość produkcji wynosiła 179.935 rb. W latach sześćdziesiątych zarząd fabryki sprawował Jan Sommer, a pierwszym komisantem był Juliusz Kings.


Stale wprowadzane ulepszenia i nowe sposoby produkcji platerów, stawiały fabrykę Frageta w rzędzie nowoczesnych zakładów przemysłowych ówczesnej Warszawy. Wyroby podbiły rynki cesarstwa rosyjskiego, dotarły do Turcji, Persji i Afganistanu. W chwili śmierci założyciela (1867 r.) fabryka zatrudniała 250 pracowników, dysponowała 24 żelaznymi tokarniami, posiadała modelarnię, gisernię, wiertarnię, stolarnię, nożyce mechaniczne, wentylatory zamiast powszechnie stosowanych jeszcze miechów, wszystko poruszane przy pomocy maszyny parowej z potężnymi kotłami. Posiadała własne magazyny w Petersburgu, Moskwie, Charkowie, Kijowie, Odessie, Rydze i Tyflisie. Jej wyroby były poszukiwane jako „warszawskie srebro”. Następcą Józefa został syn, inż. Julian Mikołaj Fraget (1841-1906), ostatni z rodu, przekształcił fabrykę w jeszcze nowocześniejszy zakład, zainstalował w nim najnowsze urządzenia techniczne i technologiczne, np. maszynę balansową zastąpił nowoczesną maszyną Borsicka o sile 120 KM.


Po śmierci ostatniego z Fragetów kierownictwo firmy przejął zięć Juliana Mikołaja, mąż jego jedynej córki Marii Antoniny - Czesław ks. Światopełk-Mirski (18xx-1915), z Wrońca, prawnik, dotychczas administrujący rodzinnymi dobrami na Podlasiu, gdzie rozwinął oświatę wśród miejscowej ludności. Równocześnie pełnił on funkcję prezesa dwóch organizacji: Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Warszawie i od 1908 r. Towarzystwa Rolniczego w Siedlcach, gdzie zainicjował założenie pierwszych na tym terenie kółek rolniczych, rozwijających się do wybuchu II wojny. Był on także organizatorem pierwszych Kas Chorych i Kasy Przezorności, będącej instytucją ubezpieczeniową. Prezesurę po mężu przejęła żona - Maria Antonina z Fragetów ks. Światopełk-Mirska, synowie byli jeszcze dziećmi.


W 1919 r. załoga fabryki zorganizowała zbiórki pieniężne i wystąpienia solidarnościowe w związku ze strajkiem warszawskich giserów. W tę akcję zaangażowane były załogi największych warszawskich zakładów metalowych jak: „Ursus”, „Orthwein i Karasiński”, „Gerlach i Pulst” i inne.
W następnych latach liczba zatrudnionych powoli wzrastała i po dewaluacji i zastoju osiągnęła w 1926 r. 450 osób. Był to kulminacyjny stan zatrudnienia, które po 1930 r. zaczęło systematycznie spadać aż do 1936 r., kiedy wartość produkcji wynosiła 1 mln zł, a liczba zatrudnionych zaledwie 274 robotników. W 1938 r. wartość produkcji szacowano na 843.406 zł. Przez całe dwudziestolecie międzywojenne fabryka produkowała tradycyjne dla niej wyroby platerowane, srebrne, sztućce, zastawy stołowe, akcesoria kościelne. Rozwinięta w tym czasie krajowa sieć sklepów firmowych obejmowała swym zasięgiem Łódź, Poznań i Warszawę, gdzie od początku XX w. działały sklepy przy ulicach: Wierzbowej 8, Nalewki 16 i Marszałkowskiej 64.
Spadkobiercami firmy zostali synowie Czesława i Marii. Mikołaj Światopełk-Mirski, inżynier mechanik, w dwudziestoleciu międzywojennym odbył praktykę w zakładach Forda w USA, młodszy - Michał, został również inżynierem. Do wybuchu wojny na czele firmy stała ich matka, funkcję dyrektora naczelnego pełnił Julian Światopełk-Mirski, a dyrektora technicznego inż. Władysław Pruszewski.


W 1939 r. fabryka została częściowo zbombardowana. Ilość zatrudnionych osób spadła wtedy do 140, a wartość produkcji do 68 tys. zł. Obecnej żyją wnuki dawnych właścicieli, będące spadkobiercami fabryki, która po wojnie została połączona z pokrewną firmą braci Henneberg i występowała pod nazwą „HEFRA”. Ostatecznie zlikwidowana w 1951 r.

 


 

 
 

Reklama

No images