Wola

Fabryki

ZJEDNOCZONE BROWARY PF. „HABERBUSCH I SCHIELE” SA Drukuj

 

 

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ>

 

 

ul. Grzybowska 58

 

W 1846 r. trzej wspólnicy: Błażej Haberbusch (1806-1878), Konstanty Schiele (1817-1886) i Henryk Klawe (1790-1868) nabyli browar firmy „Schaeffer i Glimpf” przy ul. Chłodnej, specjalizujący się wyłącznie w piwie porterowym. Zatrudniał on dotychczas zaledwie 20 robotników. Rozpoczęcie produkcji piwa pilzneńskiego i bawarskiego stało się początkiem prosperity i szybkiego rozwoju zakładu. Gdy w 1866 r. ze spółki ustąpił Henryk Klawe, teść obu piwowarów, zakład należał już do większych w stolicy. W 1877 r. Haberbusch odstąpił swe udziały synom: Henrykowi (1846-1903), Karolowi (1848-1908) i Aleksandrowi. W 1886 r. do browaru weszło drugie pokolenie Schielów: Feliks (1855-1923), Kazimierz Ludwik (1860-1931) i Karol. W 1898 r. przekształcili oni swój zakład w spółkę akcyjną pod nazwą: Towarzystwo Akcyjne Browaru Parowego i Fabryki Sztucznego Lodu p.f. „Haberbusch i Schiele” z siedzibą przy ul. Krochmalnej 59, dysponujące kapitałem 1.500.000 rb. Towarzystwo stało się wkrótce liczącym się w skali europejskiej zakładem piwowarskim. Produkcja sztucznego lodu na potrzeby własne i na sprzedaż pozwalała na przechowywanie zapasów, a tym samym na nieprzerwaną produkcję. Firma posiadała swoje składy w Łodzi i Kaliszu oraz utrzymywała 20 wagonów kolejowych przystosowanych do transportu piwa, 2 samochody transportowe nabyte w 1900 r. i maszyny parowe o mocy 50 KM. 

 

W 1907 r. zakład powiększono o zabudowania browaru W. Kijoka. Sensację wywołało wzniesienie w 1911 r. na terenie browaru komina, jednego z najwyższych w Królestwie Polskim, mającego 65 metrów wysokości. W tym czasie prasa odnotowała jeszcze jedną sensację odnoszącą się pośrednio do browaru: oto spadkobiercy K. Haberbuscha ufundowali  pierwszą  w Warszawie  pracownię  bakteriologiczną w Szpitalu Ewangelickim. W 1914 r. zatrudnienie w browarach sięgało 250 robotników. Produkcja była zmechanizowana (łączna moc 500 KM), w browarze zainstalowano własną elektrownię i wybudowano automatyczną słodownię, która przerabiała 600 wagonów jęczmienia rocznie. Z zagranicy sprowadzono aparaty do hodowli czystych drożdży oraz urządzenie do butelkowania piwa, nieznane dotychczas w Królestwie Polskim. Był to najlepiej wyposażony browar miejski. Poważne straty poniósł podczas I wojny światowej, ograbiony najpierw przez wojska rosyjskie, następnie niemieckie władze okupacyjne. Niemcy dodatkowo zakazali produkcji piwa o wyższej zawartości alkoholu. Zaczęto więc wytwarzanie piwa słabego o nazwie „Amata”, a ponieważ nie cieszyło się powodzeniem, produkowano też „po cichu” piwo mocniejsze wprowadzone do sprzedaży pod tą samą nazwą zatwierdzoną przez Niemów. 

 

Po wojnie straty wszystkich warszawskich browarów oceniono na 5 mln rb. w złocie. W tej sytuacji zarząd Towarzystwa Akc. „Haberbusch i Schiele” uznał, że do wydźwignięcia zrujnowanych zakładów niezbędna jest fuzja z mniejszymi browarami. Po długich pertraktacjach w 1921 r. utworzona została Spółka Akcyjna Zjednoczonych Browarów „Haberbusch i Schiele”, w której skład weszły browary: E. Reycha, K. Machlejda i S. Junga oraz browar „Korona”. Po połączeniu spółka posiadała 278 tys. łokci kw. zabudowanej powierzchni w samej tylko Warszawie, a oprócz tego nieruchomości w Białymstoku, Kaliszu i Łodzi. Tabor jej składał się z 30 własnych wagonów-chłodni, 25 samochodów ciężarowych i ok. 100 koni. Zasadniczym celem działania stało się podniesienie jakości produkcji, wykorzystując zachowane urządzenia i środki transportu przy jednoczesnym zmniejszeniu kosztów administracyjnych. Oszczędności zamierzano zainwestować w rozbudowę i modernizację zakładów. Członkami zarządu byli wówczas: Feliks Schiele - prezes, Julian Machlejd - wiceprezes,  Witold Bogusławski , Seweryn Jung, Antoni Reich, Kazimierz Schiele, zastępcy: Maksymilian Patschke i Jan Reych. Kolejnymi prezesami byli: Kazimierz Ludwik Schiele, pastor Julian Machlejd, do śmierci w 1936 r. i po nim Jan Patzer, ostatni w dziejach browaru „Haberbusch i Schiele”. Zatrudnienie sięgało 500 pracowników; średnia płaca była wyższa niż w innych zakładach tej branży; pracownicy byli ubezpieczeni od nieszczęśliwych wypadków, korzystali z łaźni, stołówki, ambulatorium, apteki, kasy zapomogowej, żłobka, przedszkola, wczasowiska w Jabłonnie, biblioteki. Od XIX w. browar dotował szkołę piwowarską przy ul. Chłodnej, ufundował schronisko dla dzieci robotników w Radości. Oprócz piwa browar produkował napoje gazowane, wódki, likiery. Przy browarze działał również młyn parowy. Zdobywał nagrody na międzynarodowych  wystawach spożywczych. W przededniu II wojny ufundował 4 karabiny maszynowe dla I Pułku Szwoleżerów im. Józefa Piłsudskiego.    

 

W 1944 r. browar został poważnie uszkodzony, a w 1946 r. - znacjonalizowany. Odtąd występował pod nazwą: Warszawskie Zakłady Piwowarskie. Jedynym członkiem dawnego zarządu zatrudnionym w tym czasie w charakterze dyrektora administracji był Aleksander Schiele (1890-1976), do wybuchu wojny pełniący w browarze funkcję dyrektora Fabryki Wódek i Zapraw. Prowadził odbudowę zakładu, współpracując równocześnie z Biurem Odbudowy Stolicy (BOS), gdzie jako architekt z wykształcenia, uczestniczył w odbudowie i rekonstrukcji kilku zabytkowych obiektów Warszawy, m.in. Pałacu Blanka. Był on współwłaścicielem (z bratem bliźniakiem) Fabryki Nart w Zakopanem (zał. 1923), upaństwowionej w 1950 r., w 1969 r. przeniesionej do Szaflar. Był też pomysłodawcą i budowniczym pierwszej większej skoczni na Jaworzynce (1921), a w 1929 r. prowadził z ramienia OW PTT budowę „Murowańca” na Hali Gąsienicowej. Obaj bracia należeli do najbardziej aktywnych turystów-narciarzy w Polsce.

 

Po 1989 r. browar znalazł się we władaniu koncernu piwowarskiego Heineken i został ostatecznie zlikwidowany. 

 

Browar pod zarządem państwowym działał do 1993 r. Następnie przejęła go w lising za 10 mln zł spółka pracownicza, która po otrzymaniu nieodpłatnie od Skarbu Państwa całej nieruchomości w 2003 r., sprzedała ją za 165 mln zł austriackiej Spółce „Brau-Union”. Austriacy z kolei sprzedali warszawski browar za 165 mln zł holenderskiemu koncernowi Heineken. Ten, w 2004 r. przeniósł produkcję piwa do wcześniej przejętego browaru w Warce, a na przełomie 2005/2006 r. Grupa Heineken zbyła opuszczone budynki za 170 mln zł Spółce GP „Polska”, która w kooperacji z hiszpańskim koncernem „Grupo Prote” i „Saba” Investment, mimo że teren chroniony jest przepisami konserwatorskimi, rozpoczęła na terenie byłego browaru budowę luksusowego apartamentowca.

 

 

 
 

Reklama

No images