Wola

Fabryki

TOWARZYSTWO ZAKŁADÓW METALOWYCH ”B. HANTKE” SA Drukuj

 

 

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ>

 

ul. Srebrna 9/13

 

W 1860 r. Bernard Hantke (1826-1900), absolwent Instytutu Rolniczego, wchodzi w spółkę z właścicielami fabryki maszyn rolniczych w Warszawie: Augustem Rephanem i braćmi Scholtze, prowadzącymi zakład przy ul. Waliców 14 (róg ul. Krochmalnej), założony w latach czterdziestych przez Wilhelma Troetzera. W 1866 r. spłacony został A. Rophan, a przedsiębiorstwo, zmieniwszy profil produkcyjny, przyjęło nazwę Fabryka Machin, Kotłów Parowych i Wszelkich Odlewów p.f. „Bracia Scholtze i B. Hantke”. Spółka nie trwała długo, bo już w 1870 r. Hantke otworzył u zbiegu ulic Srebrnej 7/9/11//13 i Towarowej - fabrykę gwoździ, drutu, łańcuchów i prostych narzędzi ogrodniczych. Na terenie tym stały już hale fabryczne, które w krótkim czasie rozbudował. Od początku swego istnienia nowa firma zatrudniała 150 robotników.  

 

W 1882 r. B. Hantke przekształcił swoją firmę w spółkę akcyjną, której znaczną część akcji przekazał górnośląskiemu koncernowi Oberschlessiche Eisenindustrie AG. Ten z kolei sfinansował otwarcie aż 3 filii: w Jekaterynburgu, Saratowie i Niżnym Dnieprowsku. W swojej fabryce, jako pierwszej w Królestwie Polskim, zainstalował elektryczność, równocześnie u zbiegu ulic Towarowej i Srebrnej oraz przy Twardej 4 wzniósł kilka nowych budynków, gdzie przewidziane zostały m.in. łaźnia dla robotników, kuchnia i stołówka. Bernarda Hantke śmiało można uznać za założyciela pierwszego polskiego koncernu z kapitałem zagranicznym. W 1897 r. na wcześniej zakupionym terenie w Rakowie rozpoczął wznoszenie ogromnej huty o nazwie „Częstochowa”. Do zarządu nowego zakładu powołał inż. technologa Adolfa Makomaskiego, a dyrektorem technicznym mianował inż. Emila Kukawskiego, dokooptowawszy do nich swoich trzech synów: Henryka (1867-1908), Gustawa (1867-1939) i Alfreda (1871-1929), w randze dyrektorów. Tylko w dwóch podstawowych ogniwach Huty „Częstochowa” zatrudnionych było 2.500 pracowników. Zainstalowane tam silniki elektryczne posiadały moc 1.425 KM, a parowe aż 7.665 KM. Huta produkowała odlewy stalowe i żeliwne, drut żelazny i stalowy, akcesoria kolejowe, stal resorową, surówkę martenowską i żeliwo. Posiadała kapitał zakładowy w wysokości 8 mln rb.  

 

W podkieleckim Stąporkowie Bernard Hantke wystawił sobie okazałą rezydencję, otoczoną rozległym, kilkuhektarowym parkiem, pełnym niespotykanych gdzie indziej drzew i krzewów. Jego posiadłość stała się wzorem dla wielu okolicznych ziemian, którzy nie dbali o swoje siedziby zajęci wyciąganiem maksymalnych zysków z majątków. Rezydencja wraz z parkiem była dostępna dla zwiedzających.

 

Zakłady posiadały ponad 100 kopalni rudy żelaza, z których do 1905 r. czynne były zaledwie 3. 30.01.1908 r. przed fabryką przy ul. Srebrnej został zastrzelony dyrektor naczelny Henryk Hantke. Sprawcy nigdy nie wykryto. Zarząd się zmienił. Weszli w jego skład: jako prezes Oskar Caro, a poza nim: Volkmar Zuckerkandl, Robert Brandt (dyrektor), Robert Friedlaender, Wilhelm Metz, Stanisław Ostrowski i inni. Przyjęto, że odtąd kapitał zakładowy będzie wynosił 7 mln rb., a przewidywane obroty roczne 3 mln rb. Postanowiono w samej tylko guberni piotrkowskiej uruchomić 8 kopalni rudy żelaza, a ich wydobycie miało osiągać po 30 tys. pudów z każdej kopalni. Kolejnym krokiem w kierunku umocnienia pozycji było wyemitowanie 500 rublowych akcji. Lata I wojny zrujnowały firmę. Po uruchomieniu Huty „Częstochowa” w Rakowie, kolejno ruszyła produkcja w Warszawie. Zniszczony kraj potrzebował gwoździ, drutu, blachy, żeliwa, a przede wszystkim prostych narzędzi: młotków, łopat, wideł, grabi i kos. Wtedy otwarto generalne przedstawicielstwa: „Metalurgia” w Katowicach; Biuro w Warszawie przy ul. Traugutta 2; Centralne Biuro Sprzedaży Gwoździ i Drutu – Zjednoczenie Polskich Fabryk Gwoździ i Drutu – Warszawa, ul. Srebrna 9. W 1927 r. kolejno tworzone przedstawicielstwa prowadzili: Edward Tomaszewski w Poznaniu, ul. św. Marcina 66/67; Towarzystwo Handlowe  „Z. Cerbst, T. Śliwczyński & S-ka” w Bydgoszczy, ul. Cieszkowskiego 20; Towarzystwo Handlowe „Mahag” w Krakowie, ul. Lubicz 9; Tow. Handlowo-Agenturowe we Lwowie, ul. Pańska 11; Inż. Paweł Beker, w Łodzi, ul. Kościuszki 93; Towarzystwo Handlowe „Z. Cerbst, T. Śliwczyński & S-ka” w Kowlu, ul. Mickiewicza 1; A. Gotlieb w Wilnie, ul. Pohulanka 14; Kresy - Ch. Drobner, Warszawa, ul. Królewska 49.  Okres prosperity skończył się razem z wybuchem światowego kryzysu. Alfred i Gustaw Hantke’owie ustąpili z zarządu. W tym czasie dyrekcja zakładów „Bernard Hantke” podjęła decyzję o utworzeniu Zjednoczonych Zakładów Górniczo-Hutniczych „Modrezejów-Hantke” Sp. Akc. – większościowy pakiet akcji nabył Herman Meyer, prowadzący Dom Agenturowy Sprzedaży Blach, Węgla i Cementu, prezesem zjednoczenia został Stanisław Gustaw Brun (1855-1925), warszawski kupiec i działacz gospodarczy, a po jego nagłej śmierci zastąpił go na tym stanowisku syn – Wacław Kazimierz Brun (1884-1938). Zakłady posiadały 5 hut: „Milowice”, „Katarzyna”, „Staszyc”, „Częstochowa” i „Blachownia” oraz kopalnie rudy żelaza i fabrykę „Światowid” w Warszawie – siedzibą dyrekcji był Sosnowiec-Milowice.     

 

Osobny rozdział stanowi dobroczynność. Firma wspomagała Warszawskie Towarzystwo Dobroczynności, zakłady opiekuńcze prowadzone przez Kościół ewangelicko-reformowany, Radę Opiekuńczą Opieki nad Nieuleczalnie Chorymi i Przytułek św. Małgorzaty w Piasecznie. Łożyła też na doraźną pomoc, szkoły, czytelnie i punkty wydawania posiłków bezrobotnym, bezdomnym i chorym.       

 

Zabudowania fabryczne przy ul. Srebrnej uległy zniszczeniu po sierpniu 1944 r. W ich murach ostre walki toczyli żołnierze AK kompanii „Zdunina”, zgrupowania „Chrobry II”. Ostatnim przedstawicielem rodziny był Gustaw Tadeusz Hantke (1906-1940), absolwent Wydziału Chemii Politechniki w Nancy (Francja), wychowanek Korpusu Kadetów w Rawiczu, syn Gustawa i Wandy z Diehlów, zamordowany w Katyniu, na nim skończyła się linia Bernarda Hantke.

 

 

 
 

Reklama

No images